Prezenty, porcelana w dobrym stylu.
Oferujemy pościel, narzuty, obrusy
oświetlenie, lampy.
Zabawa skalą przedmiotów, kontrastowa czarno-biała kolorystyka i połyskliwe metaliczne odcienie, sięganie po złudzenia optyczne i iluzję - te trendy zdominowały tegoroczne targi wnętrzarskie w Mediolanie.
Meble zaskakiwały swoimi formami i rozmiarami, lampy były niezwykle spektakularne. Imponująca skala, ekstrawaganckie kształty, bogate dekoracje - wszystko jest dozwolone. Gigantyczne żyrandole oraz powiększone kilkanaście razy lampy stołowe czy biurkowe (takie zaproponowali chociażby Marcel Wanders, Studio Job czy Luxit) służą także do kreowania efektów igrających z naszą percepcją - patrząc trudno było odgadnąć czy to przedmioty są takie ogromne czy my zmniejszyliśmy się niczym Alicja w Krainie Czarów. Iluzorycznych "chwytów" było zresztą więcej: lustra, podświetlenia, złudzenia optyczne, elementy ze szkła i przezroczystego poliwęglanu.
Dwa główne kolory tegorocznych targów i w meblach, i w oświetleniu to czerń i biel. Często proponowane w wersji mono lub w kontrastowym zestawieniu. Biel może być błyszcząca lub matowa, a w przypadku szkła i tworzyw sztucznych również mleczna czy opalizująca - te różne warianty wykończeń często łączy się by osiągnąć czysty, nieco futurystyczny efekt białego "total look".
Czarne oprawy mogą być wykonane z metalu lub z dymionego szkła czy półtransparentnej tkaniny - efekt to przytłumione, iście buduarowe oświetlenie. W nieco mrocznych, zdominowanych przez czerń wnętrzach nie może zabraknąć lakierowanych na wysoki połysk mebli, luster czy modnych metalicznych dodatków -refleksy światła budują wtedy niezwykły nastrój. Kryształy - czy to w postaci klasycznych kandelabrów czy też nowoczesnych form, które promuje chociażby firma Svarowski - również pasują do tej stylistyki.
Nadal cenione jest rękodzieło i unikatowe wyroby, powstające na zamówienie czy w krótkich seriach: haftowane sofy Moroso, kute ręcznie żyrandole Bradt van Egmondt i stubarwne weneckie szkła tworzone przez mistrzów z Murano. W meblarstwie, i w oświetleniu chętnie powracano do klasyki światowego designu, zwłaszcza tej z lat 60. i 70. .
Na tegorocznym salonie oświetleniowym "Euroluce" projektantów wyraźnie zafascynowała też woda: fale, krople, deszczowe chmury, a nawet wodne wiry. Nic dziwnego: w końcu jak pamiętamy z lekcji fizyki światło jest falą...
Materiał zdjęciowy: Artemide
PRAWA AUTORSKIE ZASTRZEŻONE - KOMUNIKACJE AGENCJA REKLAMY